sobota, 15 listopada 2014

literkowe szaleństwo

Dzisiejszy tort w zabawnej formie, obsypany cukrowymi literkami. Ma ciut więcej niż 2 kg, przełożony bitą śmietaną z malinami.





czwartek, 13 listopada 2014

tort śnieżynka

Spontaniczny tort w zimowej odsłonie dla męża w nagrodę za zdany egzamin. Jest nieduży bo tylko 1 kg, ale za to dosyć wysoki coś koło 17 cm. Środek bita śmietana z malinami a wierzch jak widać.





sobota, 8 listopada 2014

krokiety

Krokiety jedno z ulubionych dań mojej młodszej. Robi się je dosyć szybko oczywiście jak dla mnie;).


farsz:
około 600 g pieczarek
1 cebula
sól
pieprz
1 łyżka oleju
2 łyżki wody

ponadto:
jajko
bułka tarta
olej

pieczarki umyć ja zazwyczaj nie obieram, pokroić w "kostkę", cebule posiekać w drobną kostkę.
na zimną patelnie wlać olej i wodę, wrzucić pieczarki z cebulą, dusić 3-4 min. doprawić solą, pieprzem.

ciasto naleśnikowe kto jakie lubi i kto jaki ma przepis, ja zazwyczaj daję pól na pół mleko z wodą do ciasta.
Usmażyć naleśniki w sumie takie blade, na jeszcze gorące nakładać po 2-3 pełne łyżki farszu.
Dwa boki ciasta założyć do środka ale tak żeby jeden zachodził na drugi. Zwijać z do środka obojętnie, z której strony w sumie jak roladę. Zakończenie naleśnika powinno znajdować się pod spodem.
Krokiety maczać w rozbełtanym jajku, następne w bułce tartek i smażyć na oleju (ma zakrywać dno patelni) na złoty kolor.



poniedziałek, 3 listopada 2014

sernik krakowski

Jeżeli chodzi o serniki to u mnie królują dwa: sernik z rosą oraz kudłaty czyli królewski.
Dla odmiany postanowiłam zrobić inny a mianowicie krakowski. Z racji tego, że ciasto wymagało godzinnego leżakowania w lodówce a ja nie miałam czasu to przyspieszyłam to wsadzając do zamrażarki.
Generalnie robię jak przykazano ale czasem sobie upraszczam jak w tym przypadku.
Poszperałam w necie i przepis wszędzie jest identyczny. Trochę przeraziła mnie ilość jaj i masła więc ciut odjęłam. Moją pietą achillesową jest ciast kruche a może raczej powinnam to ująć słowami" nie jest faworytem" jednak daję radę :)
Na zdjęciu jeszcze ciepły, powinien odstać dobrych kilka godzina a najlepiej całą noc.


ciasto:
250 g mąki
100 g cukru
100 g masła zimne ale ja roztopiłam
1 jajko

wszystkie składniki zagniotłam, ciasto powinno się zawinąć w  folie i schować do lodówki na godzinę jednak ja podzieliłam je od razu na dwa mniej więcej równe kawałki i wsadziłam do zamrażarki:)

masa:
1 kg sera u mnie wiaderkowy
7 jaj
250 g cukru
80 g masła roztopić
1 budyń śmietankowy
rodzynki
cukier waniliowy
żółtko do posmarowania pasków ciasta

nastawić piekarnik na 170 stop. i zabrać się za masę serową

Utrzeć żółtka z 200 g cukru prawie na puch , dodać roztopione masło i ucierać aż dobrze sie połączy. Dodawać porcjami ser i miksować, na koniec wsypać budyń, rodzynki i dodać pianę z białek, delikatnie zmiksować.

Wyciągnąć jeden kawałek ciasta, zagnieść jeszcze raz, rozwałkować jeżeli będzie sie rwać to po prostu wylepić dno, blachy takiej 25x35 cm,
nakłuć widelcem w kilku miejscach i piec z termoobiegiem, aż się lekko zrumieni-brak czasu bo normalnie piecze się 15 min.

Na gorący jeszcze spód wylać masę serową.
Wyciągnąć pozostałe ciasto z zamrażarki zagnieść, lekko podsypać mąką, cienko rozwałkować, wykrawać radełkiem paski o szerokości 1 cm.Układać w kratkę na masie serowej, można ukośnie.
Posmarować paski ciasta żółtkiem, piec 55 min w 170 stop. Po upieczeniu studzić ciasto w otwartym piekarniku. Wierzch można polać lukrem.